Bankowe tabele opłat i prowizji są często obszerne i skomplikowane. Warto jednak poświęcić trochę czasu, aby dowiedzieć się, za jakie czynności bank może naliczyć opłatę – radzi dziennik „Polska”.
Zdarza się, że klienci zamykają konto i przenoszą oszczędności do innego banku. Gdy oferta nowego rozczaruje, klient może zdecydować się na powrót. Nie wszystkie banki przyjmą go jednak z otwartymi ramionami.
Banki zazwyczaj oferują kilka typów rachunków przeznaczonych dla klientów o różnych potrzebach czy dochodach. Najczęściej różnica polega na tym, że za wyższą opłatę może taniej lub nawet bezpłatnie korzystać z usług, za które posiadacz tańszego konta musi słono zapłacić. Są to np. bezpłatne bankomaty czy przelewy. Jeśli klient chce zamienić konto tańsze na droższe, zwykle nie poniesie z tego tytułu żadnych opłat. Gorzej, jeśli zmiana następuje w przeciwną stronę – czytamy w „Polsce”.
Nikogo nie dziwi fakt, że banki naliczają opłaty lub wysokie odsetki tym klientom, którzy spóźniają się ze spłatą rat. Z opłatą trzeba się liczyć, także dokonując zmian w zawartych z bankami umowach. Np. klient może poprosić bank o zmianę daty płatności raty, gdyż np. zmienił się termin wypłaty wynagrodzenia. W tej sytuacji Invest Bank wyrazi zgodę, ale naliczy opłatę w wysokości aż 150 zł.
Warto także dokładnie sprawdzać wysokość opłat, gdy udajemy się do obcego banku. Zdarza się, że osoba niebędąca klientem banku zleca wykonanie dyspozycji przelewu środków do innego banku. Standardowo opłata za taki przelew wynosi ok. 5 zł.
więcej w dzienniku „Polska”
No response to “Irytujące opłaty bankowe”
Leave a Reply