poniedziałek, 2 listopada 2009

Czas nie jest z gumy


Przez ostatnie miesiące wiele czasu spędziłem w Internecie w poszukiwaniu „Graala” – przepisu w jaki sposób osiągnąć choć kilkaset złotych stałego pasywnego dochodu.
Nauka nr 1 tego bloga, trzeba nauczyć się oddzielać zborze od plew. Poszukujących finansowego bezpieczeństwa jest bardzo bardzo wielu, powstaje wiele serwisów edukacyjnych które sprzedają swój cudowny sposób na osiągnięcie dobrobytu. W większości odnajdziesz informacje interesujące ale które nigdy w praktyce nigdzie nie wykorzystasz. Fakt że każdą osobę może zainspirować inna informacja.
Co ciekawe niektóre cudowne serwisy swoją filozofią przypominają trochę sekty, a może... my polacy jesteśmy uczuleni na pozytywne myślenie. Z dużo było tych przegranych powstań w historii....

Jak ja nie lubię poniedziałku.

No response to “Czas nie jest z gumy”

Leave a Reply